sobota, kwietnia 4

Dziennik odkryć: Kwiecień 09

30 - Rynek gier przeglądarkowych nie uwzględnia potrzeb konsumentów, szczególnie moich. Poważna luka, którą można/trzeba zapełnić. Będę musiał poszukać w niedalekiej przyszłości chętnego do współpracy, zdolnego informatyka. Rozpoczynam "Projekt G".



29 - Lepiej bez koszuli.

28 - Dosyć łatwo jest o wywołanie międzynarodowej histerii. Wystarczy, że podczas obiadu kichnie na człowieka wieprzowy kotlet.

27 - Jabłonie kwitną za rzadko i zbyt krótko. A chociaż nie kwitną na Boże Ciało, ich zapach kojarzy mi się z tym świętem dosyć jednoznacznie.



26 - Kontrast "pracowity dzień, w którym wiele się działo" vs. "Leniwy dzień, w którym prawie nic się nie działo" może być odczuty bezzasadnie. Wystarczy, że jednego dnia zostanie się pochłoniętym przez czynność bardzo przyjemną, a drugiego będzie się wykonywać czynności bardzo zwyczajne, nawet jeśli czas w odczuciu prędkości jego mijania będzie biegł tak samo szybko.

25 - Muszę nauczyć się kolejnej przydatnej rzeczy - korzystania z alarmów. Pamięć i uwaga już w swoim zamyśle istnienia były wybiórcze.

24 - Człowiek uczy się na błędach. Rozróżniania przypraw uczy się dosyć szybko.

23 - Ciemna strona dupy czyli analny, nowoczesny system zapisów na zajęcia poziomu B i C na wydziale psychologii UG.

22 - W końcu znalazłem grę internetową dla siebie - Galaxy Online. MMORPG'i z bezprofitowym łażeniem po świecie przegrały z leniwą samoczynnością bezustannie i nieograniczenie gromadzących się dóbr. Brakuje tylko szału zdobywania nowych, magicznych przedmiotów. Odrobię sobie przy Diablo III. Kiedyś.

21 - Nie wiem, czy mówię za cicho czy niewyraźnie. Mam wrażenie, że generalnie to mnie ludzie nie słuchają.

20 - Uwielbiam wypróbowywać nowe smaki specjalnych edycji Lay's.

19 - Kiedy nie zależy mi na wyniku i nie chcę się angażować - nie działam, jeśli nie muszę. Kiedy zależy mi na wyniku, ale nie chcę się angażować - działam ostrożnie, cierpliwie, zwracam uwagę na odległy, ale pewny i w miarę możliwości solidny zysk. Kiedy nie zależy mi na wyniku, ale chcę się angażować - działam ekspansywnie i z lekką ręką, zwracam uwagę na szybki, choć niepewny zysk. Kiedy zależy mi na wyniku i chcę się angażować - najczęściej wypośrodkowuję oba poprzednie style działania.



18 - Mi też potrafi włączać się syndrom niedotulenia. W obie strony.

17 - Wiosną najprzyjemniej jedzie się przez Polskę. Nie za gorąco, nie za zimno, wszystko dookoła zaczyna się zielenić i sarny wylegają na pola. Najlepiej jak jeszcze świeci słońce.

16 - Skołowany nagłością przypadku zbyt szybko zgadzam się na różne rzeczy. Muszę nauczyć się mówić "Pomyślę, niedługo odpowiem".

15 - Dopiero teraz widzę, jak bezwzględnego poświęcenia uwagi wymaga każda z moich pasji, i jak bardzo na koszt jednej muszę zaniedbywać pozostałe, aby to, co robię miało atut w jakości.



14 - Chrześcijaństwa nie mógł wymyślić człowiek. Jest na to za głupi i zbyt ludzki. Coraz bardziej się Bogu nadziwić nie mogę.

13 - Snem bywa już wieczorna pora, kiedy marzenia, postanowienia i plany tkają się w długą grubą nić. Niestety rwie się ona już nad ranem wraz z uciętym w najważniejszym momencie seansem szalonych wizji.

12 - Tradycja, praktyka religijna, wewnętrzna cisza, oczekiwanie oraz poczucie bezpieczeństwa i miłości potrzebne są do wytworzenia się w nas "uczucia świątecznego klimatu". Ludziom coraz bardziej brakuje wszystkiego po kolei (nie wiem, jak z tym ostatnim) i się dziwią. A samo to tu nic nie przyjdzie.

11 - Nie ma to jak służba liturgiczna parafii św. Karola Boromeusza w Białymstoku. Uwielbiam tych przypałów, a w obecnym gronie są najlepsi.

10 - Zawsze zaskakuje mnie odkryta na nowo obecność schowanych gdzieś własnymi ręcyma pieniędzy, nie ważne, czy to 2 zł, czy 100.

09 - Im bardziej kobieco ubrana kobieta, tym bardziej będzie skłonna bronić "należnych" im ze strony mężczyzn, grzecznościowych przywilejów, a nawet sama będzie ich przestrzegać. (nie zbadane metodami naukowymi)

08 - National Geographic lubi upiększać (czasami dosyć znacznie) wizje prezentowanych społeczeństw.

07 - Po raz pierwszy jadłem mięso dzika, chociaż przygotowując je miałem wrażenie, że wezmę przykład z pracownika z McDonald'sa, który nigdy nie zje tego, co tam robi.

06 - Aparat komórkowy ma aparat. Od kiedy moja komórka ma coś więcej jak "zadzwoń" i "wyślij sms'a" zapominam, że mogę z tego "więcej" korzystać.





05 - Mroźne dni w kwietniu automatycznie wywołują u mnie foch z przytupem.




04 - Utwory, które wydają się nudne dobrze brzmią w słoneczny, leniwy dzień.

03 - Zjawisko Life-Soundtrack jest genialne i poprawia humor.

02 - Nauka najgorzej wchodzi w dzień egzaminu.

01 - Najłatwiej nabrać kogoś w prima aprilis wyrywając go z jakiejś czynności, żeby nie miał czasu pomyśleć.

Brak komentarzy: